Zimowisko w szklarskiej rozpoczęliśmy, jak w ubiegłych latach od lekkiego rozruchu na miejscowych stokach w Dolinie Szczęścia. Następnie udaliśmy się do północnych Czech by u podnóża szczytu Lysej hory doskonalić jazdę na dwóch deskach.

Nawet siedmiolatki szybko chłonęły umiejętności jazdy na nartach co sprawiło, że mogliśmy więcej i jeszcze więcej cieszyć się białym puchem. Uwierzcie, w tym roku było go naprawdę dużo. Adepci akademii SwimKids wykorzystali każdą wolną chwilę na jazdę, a jak już nogi odmawiały posłuszeństwa to ślizgaliśmy się na ... tyłkach. Wolny czas spędzaliśmy na basenie i saunie, aby zregenerować siły. Niestety pogoda nie pozwoliła nam na wyjazd do Drezna, a może tak miało być, zamiast czterech dni  na śniegu było pięć.
Dziękujemy